Kolejny wypadek na hulajnodze w Bielsku-Białej. Kolejne dziecko. Kolejni rodzice,
którzy jeszcze chwilę wcześniej byli przekonani, że przecież nic się nie stanie.
Rok szkolny dopiero się skończył, a na drogach Podbeskidzia już pojawiają się pierwsze
wakacyjne ofiary brawury. Policjanci, ratownicy medyczni i lekarze wiedzą, że ten scenariusz
będzie powtarzał się przez całe lato. Hulajnogi elektryczne, rowery, rolki, skutery i
nastolatkowie przekonani o własnej nieśmiertelności.
Kilka dni temu w Kobiernicach doszło do kolejnego groźnego zdarzenia. Nocna jazda
hulajnogą elektryczną zakończyła się uderzeniem w krawężnik. Czternastoletnia
dziewczynka z impetem runęła twarzą na asfalt. Tym razem szczęście było po stronie
nastolatków.
Gdy ratownicy analizują podobne zdarzenia, jedno pytanie wraca jak bumerang: ile jeszcze
razy los będzie łaskawy?
W tej historii najbardziej przeraża nie sam wypadek. Przeraża fakt, że żadne z dzieci nie
miało kasku. Kilkaset gramów tworzywa sztucznego mogło zdecydować o życiu tych
młodych ludzi.
Jako mama i ekspert branży ubezpieczeniowej codziennie widzę, jak bardzo zmienił się
świat naszych dzieci. Dziś ich plac zabaw nie kończy się na podwórku. To drogi, ścieżki
rowerowe, hulajnogi elektryczne, skateparki i media społecznościowe, gdzie często liczy się
adrenalina i odwaga. Problem w tym, że konsekwencje pozostają bardzo realne.
Możemy robić wszystko, żeby tych wypadków było mniej. Rozmawiać z dziećmi, kupować
kaski, ustalać zasady i to ma sens.
Ale nie mamy wpływu na wszystko. Na chwilę nieuwagi, śliski asfalt po deszczu. Dlatego
oprócz prewencji musi być jeszcze druga warstwa przygotowania na skutki.
W momencie wypadku nie wygrywa ten, kto miał rację, tylko ten, kto ma dostęp do
szybkiego leczenia, rehabilitacji i realnego wsparcia.
Prywatne konsultacje specjalistyczne. Rezonanse magnetyczne. Leczenie stomatologiczne
po urazach twarzoczaszki. Długotrwała rehabilitacja. To koszty liczone często w
dziesiątkach tysięcy złotych.
Właśnie dlatego eksperci naszej multiagencji Certis Ubezpieczenia alarmują, aby przestać
traktować ochronę dzieci jako wrześniowy obowiązek do odhaczenia.
W odpowiedzi na rosnącą liczbę zdarzeń drogowych z udziałem młodzieży, multiagencja
Certis Ubezpieczenia przyłączyła się do akcji „KASK TO NIE OPCJA!”. Wspólnie z Radiem
Bielsko oraz Bielskim Pogotowiem Ratunkowym będziemy promować odpowiedzialność.
Podczas wydarzeń plenerowych będzie można porozmawiać z ratownikami medycznymi,
sprawdzić swoją wiedzę i dowiedzieć się, jak skutecznie chronić zdrowie dzieci, ale też
porozmawiać z nami o ubezpieczeniu młodych ludzi.
Wakacje dopiero się zaczęły. Przed nami dwa miesiące przygód, wyjazdów i aktywności.
Nikt nie chce myśleć o najgorszym.
Każdy rodzic powinien zadać sobie jedno pytanie:
Jeśli dziś wydarzy się coś naprawdę poważnego, czy moje dziecko jest chronione
tylko na papierze, czy naprawdę ma za sobą bezpieczeństwo, którego będzie
potrzebowało?
Bo kiedy zadzwoni telefon ze szpitala, na odpowiedzi będzie już za późno.
