Pękła rura. Woda leci po podłodze. Kilka minut później okazuje się, że sąsiad piętro niżej ma mokry sufit, zniszczoną podłogę i meble, których nie da się już uratować.
Pierwsza myśl? „Spokojnie, mam ubezpieczenie mieszkania”.
Tylko… czy na pewno to Twoja polisa zapłaci?
Zalanie mieszkania to jedna z tych sytuacji, o których wolimy nie myśleć. Do momentu, kiedy nagle trzeba ustalić, kto właściwie odpowiada za szkodę i z którego ubezpieczenia można skorzystać.
– W przypadku zalania sąsiada znaczenie może mieć OC w życiu prywatnym. Ale najpierw trzeba ustalić, kto ponosi odpowiedzialność za szkodę – wyjaśnia Danuta z Certis Ubezpieczenia.
I tu pojawia się pierwsza pułapka. Pęknięta rura nie zawsze oznacza, że odpowiedzialność ponosi właściciel mieszkania. Duże znaczenie ma to, gdzie dokładnie znajduje się uszkodzony element instalacji i do kogo należy. W niektórych przypadkach może się okazać, że odpowiedzialność leży np. po stronie spółdzielni lub wspólnoty.
Ubezpieczenie mieszkania a zalanie sąsiada?
A jeśli to sąsiad zaleje nas?
Mokry sufit, zniszczona podłoga, zalane meble. Czy wystarczy zadzwonić do sąsiada i powiedzieć: „To Ty zalałeś, więc Ty płacisz”?
Niekoniecznie.
Jeżeli sąsiad ponosi odpowiedzialność za szkodę, może zadziałać jego OC w życiu prywatnym. Ale równie ważne może być nasze własne ubezpieczenie mieszkania. W określonych sytuacjach możemy skorzystać z własnej polisy, a ubezpieczyciel może następnie dochodzić zwrotu kosztów od osoby odpowiedzialnej za szkodę.
Brzmi skomplikowanie? Bo ubezpieczenia nie działają według jednej prostej zasady.
Polisa to coś więcej niż odszkodowanie
Pęknięta rura to nie tylko zniszczona ściana czy podłoga. W zależności od zakresu ochrony ubezpieczenie może obejmować również m.in. poszukiwanie przyczyny awarii, osuszanie czy uprzątnięcie pozostałości po szkodzie.
A co, jeśli wynajmujemy mieszkanie? Tu również warto pomyśleć o odpowiedniej ochronie. Jeśli przez przypadek zostawimy odkręcony kran i uszkodzimy wynajmowany lokal, znaczenie może mieć OC w życiu prywatnym obejmujące szkody w takim mieszkaniu.
„Mam polisę” to dopiero początek
Największy problem pojawia się wtedy, gdy przez lata opłacamy ubezpieczenie, ale tak naprawdę nie wiemy, co obejmuje nasza ochrona.
Dlatego w Certis Ubezpieczenia można skorzystać z bezpłatnego audytu posiadanych polis i sprawdzić, czy ich zakres odpowiada naszej aktualnej sytuacji.
Bo o ubezpieczeniu najlepiej dowiedzieć się zanim pęknie rura, a nie wtedy, gdy woda jest już u sąsiada.
